10 ponadczasowych utworów, które powinien znać każdy stylowy mężczyzna

10 ponadczasowych utworów, które powinien znać każdy stylowy mężczyzna

Letnie popołudnie. Świeci słońce, Ty przechadzasz się ulicą w ciemnych okularach, rozsyłając uśmiechy do mijających Cię kobiet. Przeskakujesz przez drzwi swojego kabrioletu, odpalasz silnik, włączasz radio, ruszasz. Wiatr rozwiewa Ci ułożoną grzywę.
Co gra w Twoich głośnikach? Nie zepsuj tej idealnej scenerii.

The Rolling Stones – Satisfaction

To jeden z tych utworów, które poznaje się po pierwszych dźwiękach gitary. Mimo że The Rolling Stones nigdy nie uchodzili za wirtuozów instrumentów, ich brzmienie jest niepodrabialne i każdy szanujący się mężczyzna zna pierwsze wersy tego utworu. Mick Jagger wie, jak pobudzić zmysły kobiety. Ucz się zawsze tylko od najlepszych.

 

 

David Bowie – Space Oddity

David Bowie to ikona. Nie tylko muzyki, ale również stylu – pokażcie mi innego mężczyznę, który w jego czasach tak odważnie eksperymentował z wizerunkiem i konsekwentnie trzymał się swoich reguł. “Space oddity” działa w wielu sytuacjach, najlepiej w takich, kiedy bierzesz gitarę i zaczynasz grać pierwsze akordy, gromadząc wokół siebie stado zasłuchanych kobiet. Pomyślą, że masz uczucia i znasz się na muzyce. Redakcja gwarantuje 100% skuteczności.

The Eagles – Hotel California

Ten utwór to nie tylko pierwsze pocałunki w liceum, to też kawał historii muzyki i gitarowa solówka, która została uznana za najlepszą w dziejach rocka. Przyznaj, byłoby Ci niezręcznie, gdyby ktoś w Twoim towarzystwie powiedział, że jej nie zna. No właśnie. Możesz zabłysnąć wśród nowo poznanych znajomych ciekawostką, że utwór dostał nagrodę Grammy w 1978 roku w kategorii “nagranie roku”.

 

 

Pink Floyd – Wish You Were Here

Obowiązkowa pozycja na liście. Wyciska łzy nawet z największego twardziela. Nam też ściska gardło, jak David Gilmour śpiewa, że “we are just two lost souls swimming in a fishbowl, year after year”. W samochodzie opuść szyby na skrzyżowaniu i podkręć wolumen, niech wiedzą, że jesteś wrażliwy.

The Beatles – Don’t Let Me Down

To taki utwór, który włączasz podczas spotkania ze znajomymi i nagle, jak za sprawą dotknięcia magiczną różdżką, wszyscy zaczynają się uśmiechać i wpadają w błogostan. Podczas tego rozluźnienia, z rozanielonym wyrazem twarzy rzuć od niechcenia “ach, nie znam głosów, które tak doskonale harmonizują i brzmią ze sobą tak pięknie, jak ich”.

 

 

Steppenwolf – Born To Be Wild

Jeździsz motocyklem? Zacznij. Doda Ci to plus dziesięć do stylu. Zaopatrz się w motocykl z głośnikami i w spacerowym tempie przemierzaj ulice miast, koniecznie z “Born To Be Wild” grającym w tle. Będziesz taki niepokorny. Tak bardzo cool, że Hank Moody z Californication to przy Tobie mięczak.

AC/DC – Highway To Hell

Ten utwór powinien Ci się kojarzyć z klasyką gitarowych brzmień, a nie z pierwszym w życiu pogo w błocie na koncercie zespołu z liceum. Jeśli jednak bliższa Twojemu sercu i Twojej przeszłości jest druga opcja, to nie chwal się nią znajomym – nie muszą wiedzieć, że chodziłeś w glanach i nosiłeś “kostkę” na plecach. Nie zapomnij udawać, że grasz na wyimaginowanej gitarze, jak usłyszysz gdzieś pierwsze dźwięki utworu.

 

 

Led Zeppelin – Whole Lotta Love

To hymn prawdziwego buntownika, który nosi skórzane kurtki i pali papierosy. Nie pal papierosów, bo to niezdrowe, ale nie zapominaj o sensualnych walorach tego utworu. Włącz go po romantycznej kolacji i przyciemnij światło. Resztę scenariusza już znasz.

The Doors – Light My Fire

Jeśli “Light My Fire”, to koniecznie w oryginalnym wykonaniu The Doors. Podkreślaj, że nie widzisz zasadności w graniu tego utworu bez Organów Farfisa i głosu Jima Morrisona. Jak usłyszysz ten utwór na imprezie, to staraj się do niego tańczyć jak Travolta w “Pulp Fiction”.

 

 

The White Stripes – Seven Nation Army

…lub “tu, tu ru tu tu tuuuu ruuu”, nucone przez kibiców na stadionach. Wszyscy znają, nikt nie wie, dlaczego. Wyjaśnij wszystkim, że to The White Stripes i ich “Seven Nation Army” i że w drugim obrocie najpopularniejszej frazy w utworze jest więcej dźwięków (“tu, tu ru tu tu TU RU TU TU” a nie “tu, tu ru tu tu tuuuu ruuu”) – możesz udawać oburzenie, kiedy ktoś będzie próbował wmówić Ci, że jest inaczej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *